EURO2012 Tuż tuż. Wszystkie partie polityczne z hurraoptymizmem ucieszyły się gdy jakiś urzędas powiedział "Pologne-Ukraine". Ja powiedziałem sobie czekając na wykład, znów forsa popłynie do kieszeni spryciarzy. Wszyscy opluli Listkiewicza, choć to on nam to Euro załatwił. (kibice wstają z ławek) Nam? Nie nam, tylko inwestorom, projektantom dróg i obiektów sportowych oraz ich super sprytnym managerom zapominającym o schodach, czy wypełniającym stadion biurami zamiast usług i rekreacji. Zmarnowane pieniądze polskich podatników stworzyły dziurę budżetową, którą teraz liberałowie gospodarczy chcą zapełnić krwawicą Polaków. Samiście tego chcieli! Ignorancja i krótkowzroczność jak zwykle triumfują. Swoją drogą jak tak pluje się na wszystkich prezesów PZPN i trenerów polskiej kadry piłkarskiej, która swoją drogą jest do niczego, to dlaczego nie zlikwidować tego całego bałaganu. Po co nam w ogóle piłka nożna. (Krzyki kibiców stają się nieznośne.) Po co nam w ogóle te dyscypliny sportu, które powodują przyrost chuligaństwa i agresji. (Sztachety idą w ruch.). Pieniądze z budżetu państwa i budżetów miast idą na inwestycje w kosmetykę, olewając rozwój i prawdziwe problemy jednostek ludzkich. Dzięki konieczności organizacji Euro, kieszenie prezesów i managerów napchały się jeszcze bardziej a Kowalskiego opróżniły. Zamiast stadionów powinny stanąć areny do walk kibiców! To dopiero była by oglądalność, gdyby można było zobaczyć jak kogoś zabijają. Ktoś powinien opuszczać, czy podnosić palec decydując o życiu i śmierci.

Emerytury.

Na kogo ma głosować młody człowiek?
Tego nie mogę powiedzieć, mogę jednak powiedzieć na kogo ma nie głosować. Nie głosuj na liberałów gospodarczych typu PO czy KP.  Ich obchodzą wyłącznie stołki a jego władza. .
Mam super istotne pytanie. Interesuje mnie jeden fakt.

Jeżeli teraz jeden emeryt kosztuje 4 pracujących obywateli, to coś tu się nie zgadza. Każdy zarabia na swoją emeryturę.

Wartość emerytury zależy od tego na ile sami zapracowaliśmy. Ok.

Wiadomo też, że teraz pracujący płacą na współczesnych emerytów. Stawki ZUSowskie płacone przez współczesnych emerytów są takie, aby w przyszłości zapracowali na swoje emerytury.

Dlaczego więc pomimo wzrostu średnich zarobków w czasie ostatnich dwudziestu lat nie jest tak, że jeden pracownik pracuje na jednego emeryta? Gdzieś musi być jakaś dziura w systemie stawek, przez którą wyciekają pieniądze. Jeżeli do ZUS wpływa coraz więcej pieniędzy na emerytury, to dlaczego ma na jednego emeryta pracować więcej niż jeden pracownik.

Podam przykład: Jan Kowalski pracował przez 4o lat do roku 2012, facet w Polsce żyje przeciętnie 72lat. Wychodzi mu 7 lat życia na emeryturze. Suma składek z odsetkami (także z tymi związanymi z opóźnienia wypłacania ostatnich statystycznych składek) i odjętymi kosztami wyniosła 134400PLN, czyli facet zapracował sobie na emeryturę 1600PLN, czyli blisko maximum.

Na jego emeryturę płaci przyjmijmy z uproszczeniem 4 chłopa o średniej pensji krajowej po 400pln. Oznaczało by to, że ZUS NIE zainwestował wpłaconych składek, nie było waloryzacji itp.

A co z 20-oma laty kiedy to polskie pensje urosły średnio kilka (5-6) razy?

Dlaczego tych 4 chłopa tak mało płaci?

Mało płacą, bo mało zarabiają?

Powinni płacić ponad 700 PLN, co wynika ze średniej krajowej. No ale dlaczego, przecież oni są statystyczni? Co się stało z kasą wpłaconą przez Kowalskiego wtedy, kiedy wydatki ZUS były mniejsze i coś powinno się uzbierać.                                                                                                                                                                                      A powinno dużo, ponieważ gdyby pieniądze po prostu leżały, oznaczało to by, że ten statystyczny emeryt płacił składki o średniej wysokości 280 PLN, co świadczyło by o wzroście płac, ale tylko o 42% w ciągu 20 lat!

Wniosek 1 Zawsze coś musi się uzbierać jeżeli jest wzrost płac, no chyba że ktoś wydaje NASZE pieniądze na stadiony, armię, czarnych, urzędy i C**j wie co.

Jest jeszcze Wniosek 2 i tu właśnie tkwi główny problem. Polacy wcale nie zarabiają więcej!!!

Zarabiamy mniej. Ludzie nic nie zyskują, ponieważ inflacja zżera im wzrost zarobków. Dodatkowo pracujemy na umowach śmieciowych. Najważniejsze w tym jest jednak jak odprowadzane są nasze stawki. Ci najbogatsi płacą takie stawki, aby dostać maksymalną emeryturę i dostają tyle na ile zasługują. Okazuje się jednak, że tych najbogatszych nie jest za dużo, za to zawyżają średnią zarobków!!!

My zarabiamy za mało, bezrobocie jest zbyt wysokie. Trend rosnący się utrzymuje. Z roku na rok przybywa nowych bezrobotnych absolwentów.
Brakuje na rynku pracy jedynie ochotników do pracy przy łopacie na umowach śmieciowych.

Tego typu stanowiska należą się partaczom, nierobom i warchołom na państwowych posadkach, często z partyjnych nadań. Pawlak (osobiście mam do niego mieszane uczucia) powiedział, że on nie liczy na państwowy system ubezpieczeń społecznych i że stara się utrzymywać dobrą komitywę ze swoimi dziećmi (aby w przyszłości się nim zaopiekowali - co za zaściankowe podejście). Znacznie wcześniej powiedział (do tamtego czasu nawet go lubiłem), że kumoterstwo nie jest niczym złym.
Teraz już chyba wiadomo, jak nasi politycy utrzymują dobre stosunki z rodziną...!
Tak więc miernoty na stanowiskach trzymają się mocno.
Teraz mała zabawa lokata 5% (tak sobie).

Roczna kapitalizacja odsetek (kiepsko). 700pln składki ze średniej pensji - pamiętajmy, że pensje rosną zawsze, nawet jak słabo. 40 lat zbierania kasy. 4240pln permanentnej emerytury, którą odziedziczą twoi bliscy! Nawet jak tylko 30 lat będziesz płacił sobie składki, to uzbiera się 3800pln!. Są lepsze lokaty...

Kapitalizacja odsetek miesięczna... Np. Polak zarabiający w montowni jak mógłby wybrać sobie taką metodę i płaciłby 200pln "składki na 6% lokacie z miesięczną kapitalizacją odsetek... po 40 latach pracy...2489 PLN emerytury gdy 5% roczną lokatą stanie się nasze konto prywatnej emerytury. To się nazywa inwestycja! A można lepiej. Pytanie brzmi, dlaczego państwo polskie tego nie robi? Niech oni zakładają nam konta w bankach i no problem! Ta metoda ma jednak jedną dziurę.

Inflacja może nas nieźle uderzyć po kieszeni. Państwo nie hiper-kapitalistyczne rewaloryzuje emerytury.
Tego nie zapewnią nam banki...

Tylko duży procent może pomóc. Pamiętać należy też, że jak nasza pensja wzrośnie, to i więcej będziemy mogli wpłacić na lokatę. To częściowo zniweluje inflacyjne straty. Podatek Belki (liberała gospodarczego) pożera sporą część odsetek, ale jak wynika z reklam, kapitaliści sobie z tym radzą. Gdyby państwo tworzyło obowiązkowe lokaty emerytalne dla obywateli, to można było by usunąć podatek, ponieważ takowy i tak płaciło by się wypłacając je sobie.

EMERYTALNY MECHANIZM NISZCZĄCY ŻYCIE BIEDNIEJSZYM A POMAGAJĄCY BOGATSZYM.
Ci co mają najwyższe emerytury mają pieniądze na leki. Masz niską emeryturę? Zdychaj dziadu z powodu niskich cen leków! Interesowała by mnie analiza WYKRESU ŚMIERTELNOŚCI W FUNKCJI WIEKU (jakiekolwiek przyczyny naturalne i nienaturalne).
Ciekawi mnie ile ludzi nie dożywa emerytury i jakie oni płacą łącznie składki. Biedni i robotnicy płacą składki tylko po to by umrzeć.
Że niby małżonek dostaje coś tam. Nie każdy żyje w związku choćby z przyczyn statystycznych... Mnie na ten przykład nie stać na imprezy, kluby, dyskoteki, poświęcanie czasu na szukanie 2 połowy, ponieważ jako bezrobotny nie mam możliwości przebywania w towarzystwie takim w jakim bym chciał. Z powodu braku kasy młodzi ludzie zamieniają się w hedonistów... i mają rację. Człowiek jest człowiekiem tylko wtedy, gdy ceni swoje życie ponad zwierzęce instynkty. Ciekawe jakie będą nowe pokolenia, jeżeli rozmnażać się będą tylko niewykształceni robole, matki upuszczające dzieci i złodzieje - sponsorzy ze swoimi <dwudziestkami. Swoją drogą, to ja już wiem dlaczego brzydale tak szaleją aby zdobyć masę kasy. Już pisałem o tym, ale powtórzę to trochę inaczej. Pewni ludzie się bogacą TYLKO po to, aby kupić sobie seks, bo co tu kryć: oblechy, kapitaliści, bezwzględne typy, brutale, agresorzy, chamy raczej nie zachęcą kobiety do tego aby dzielić życie, łóżko i uczucia.
W narodzie są też tacy, którzy nie chcą przekazywać genów z powodu równoczesnego przekazania majątku swojej instytucji. Może to i dobrze, że tego typu ludzi niszczy sztuczny dobór naturalny. Wszystko na razie dąży do wzrostu wyzysku i ogłupienia społeczeństwa oraz utrzymaniu podziałów społecznych. Można przesunąć wiek emerytalny ale pod warunkiem ZAKAZU pracy emerytom. Nie może być tak, że jedni pracują za dziadowskie pieniądze, inni nie mogą znaleźć pracy, pomimo dobrych kwalifikacji a inni dorabiają sobie na emeryturze, zajmując stanowiska dla całej reszty w imię własnych zachcianek.
Jeżeli nie żyjesz według reguły żyj i daj żyć innym, to NIE nazywaj się chrześcijaninem.
Tu nie chodzi o etykę czy moralność, to chodzi o to, że nasza wydajność pracy, warunki życia i jakość życia jest obniżana przez grupkę cwaniaków.
Sami sobie też szkodzą, ponieważ stopień konsumpcji i wzrost gospodarczy też jest zaniżany. Konsumujmy i inwestujmy z głową! Jak propaguje prezydent USA, uczmy się od konkurencji. USA oszczędza na wakacjach - Hiszpania ma problemy. Tak świadomi obywatele walczą o rację stanu swojego kraju. Jeżeli wielu amerykanów (motłoch+rząd+korporacje) mam za podludzi, to co powinienem myśleć o Polakach. Odpowiedź jest prosta, jesteśmy w większości po prostu frajerami. Tu (salon24) nie uświadczę takich ludzi. Prędzej hiper-kapitalista się nawinie, czy troll. Najgorsi frajerzy mieszkają w Korei Północnej, ale oni przynajmniej nie mieli wyjścia.
 Swoją drogą Korea Południowa to też państwo totalitarne.
Konkluzja odnośnie bogaczy na emeryturze: wyobraźcie sobie, że grupa ludzi z maksymalnymi emeryturami, którzy w ciągu p 5 lat spłacili od razu wszystkie swoje składki jest bardzo duża.
Ich składki szybko zostały zużyte, zamiast być zainwestowane. Co gorsza, ktoś taki bardzo długo żyje.
Dłużej od Japończyków żyją obywatele San Marino! Przecież to południowcy! ZZZ Rasy południowe z reguły żyją krócej, nawet jak żyją dostatnio. Totalnie wyzyskiwani Rosjanie żyją natomiast krótko, pomimo, że jako mieszkańcy północy powinni żyć długo (na dodatek jest tam przecież wielu Azjatów. Obywatele San Marino żyją najdłużej na świecie, ponieważ są bogaci jak cholera, co ważniejsze jest od zdrowego trybu życia, czy dobrych genów. Najdłużej na świecie, ale mówiąc o mniejszej grupie ludzi, żyją mieszkańcy Macau - takiego państwa - miasta leżącego na wyspie obok Chin. Rasa, bogactwo i świetny klimat czyni cuda! Nawet stres związany z karierą jakoś ich nie zabija.
Bogacze więc od dłuższego czasu prowadzą swoje firmy i siorbią system emerytalny maksymalnymi emeryturami.
My tu w Polsce będziemy żyć coraz krócej i tu SZOK. Ostrzegam trzymać się foteli. Z najnowszych badań statystycznych w roku 2010 żyliśmy średnio już krócej niż w 2009. W TVN24, czy Super-stacji tylko o tym wspomnieli, jakoś tak niemrawo. To jest przyczyną tej chorej reformy emerytalnej!!! NIKT W polskich mediach o tym nawet nie wspomniał., no może... prócz Rosatiego który w swej sejmowej przemowie sam się wydał...
 Tusk szaleje z reformą emerytalną, ponieważ potrzebuje uzasadnienia dla pustek w budżecie ZUS. Boi się, że wyda się, że system emerytalny leży w gruzach GŁÓWNIE z powodu wyzysku a w przyszłości, jeżeli wystąpią problemy z emeryturami, to nie będzie się już można tłumaczyć zbyt długim życiem przeciętnego Polaka. Jeżeli bogaci żyją coraz dłużej a pomimo to statystyczny Polak zaczyna żyć krócej, to oznacza to, że ci pierwsi po prostu nas pożerają. Nic dziwnego, że brakuje doświadczonych pracowników, jeżeli umarli na raka, miażdżycę czy w wypadkach. Trzeba też pamiętać, że najbardziej zżerają ZUS ci od specjalnych emerytur. 14 tysięcy złotych prokuratora. Dobrych kilka tysięcy wojskowego, czy emerytury specjalne, dla farciarzy, których członkowie rodziny zginęli w większych a nie mniejszych katastrofach. Masa Polaków ginie w wypadkach drogowych a dopiero nowy minister wpadł na pomysł, że to kolej powinna być naszym priorytetem.
Teraz więcej emerytalnej matematyki.
wysokość emerytury jest proporcjonalna do:
-średniej długości życia dla danej płci w wieku emerytalnym
-wysokości płaconych składek - zależnych od pensji i ograniczonych łączną ilością do wartości odpowiadającej oszczędzeniu na maksymalną emeryturę

To ile wynoszą składki na emerytury zależy już od innych czynników:
-proporcjonalnie od umownego współczynnika wysokości emerytury - jak chcielibyśmy mieć większe emerytury to musielibyśmy mocniej zacisnąć pasa
-nieproporcjonalnie od ilości lat pracy - składki wpłacone bardzo wcześnie najwięcej procentują na wysokość emerytury - jeżeli to w ogóle działa, bo powinno
-od stosunku ilości ludzi pracujących do ilości emerytów - to już jest niesprawiedliwe, ponieważ bardzo szybko się to zmienia a każdy powinien robić tylko na własne konto

Nasz system jest ciekawy: bogaci mogą decydować o swych emeryturach w 3 filarze a dziady muszą oprzeć się na państwie oraz uzależnić od (a fe) OFE. Nie wszyscy nie-bogaci są dziadami niezdolnymi do wyboru formy oszczędzania. Ja jak znajdę pracę, to chciał bym ile się tylko da wpakować w odpowiedni 3 filar i aby wszystko tam poszło. W ostateczności wpłacę kupę kasy na super długoterminową lokatę o jakiej pisałem wcześniej, abym nie przyczyniał się do zadłużania państwa i spadku ratingów i aby moje pieniądze zostały dobrze rozmnożone.
Dziad wszystko by przeżarł, ale wykształciuch - ostrożny - hedonista - skąpiec to już nie.
Wielu wykształconych ludzi kończy na ulicy. Jakiś rok temu spotkałem dwóch bezdomnych rozmawiających o literaturze i filozofii.
Jak tak dalej będzie, to wasze dzieci i wnuki spotkają mnie ględzącego o sprawności kwantowej, wpływie nasycenia tlenem mitochondriów na długość ludzkiego życia, związkach eterycznych, rozkładzie naprężeń konstrukcji Sky Tower czy optymalizacji kodu programowego symulacji katastrofy TU-154.
Na koniec zacznę jeszcze bredzić o całkach w przestrzeni Banacha i statystycznych metodach sprawiedliwego ustalania emerytur w zależności od światowej koniunktury gospodarczej.
Żadne wykształcenie nie pomoże w zdobyciu pracy.
A tak serio. Nieco się pojechałem na wykresie opisującym wahania bezrobocia i wzrostu PKB - okazuje się, że ten nasz wykres cholernie zależy od gospodarki Niemiec itp... oznacza to, że nasze partie polityczne PRAKTYCZNIE NIC NIE MOGŁY nam pomóc, jeżeli chodzi o wzrost PKB itp. Bezrobocie już wytłumaczyłem wstąpieniem do UE i ucieczką rodaków. Od władzy zależy tylko jak będzie wydawać publiczne pieniądze.

Komentarz do słów Szejnfelda: "~jakby w Polsce była super demografia, to i tak nie było by dobrze, bo pracuje się 20 lat"
-pracuje się 20 lat - bzdura od 25 do 65 jest 40 lat lol/ niektórzy robią od 18 a niektórzy pod pewnymi warunkami od 15 a złodzieje zasiadają łatwe etaty do końca życia - 76 lat - choć jak wiadomo bogaci żyją zwykle dłużej, bo w końcu nie pozostaje się przy łopacie albo w szkolnej bachorni w wieku 65 lat...
-Jakby ludzie dobrze zarabiali i mieli pracę, to 4 ludzi nie pracowało by na 1 emeryta
-Zamiast ofert:
zatrudnię osobę z wyższym wykształceniem bez doświadczenia ale z kwalifikacjami, czy zatrudnię osobę po 50 roku życia
mamy:
Zatrudnię studenta / emeryta = umowa śmieciowa, czasem mile widziani inwalidzi grupy minimum coś tam - byle by państwo ich ubezpieczało

Moje rozwiązania:
-Usunąć OFE, które zadłuża nasze państwo i jeszcze pobiera sobie prowizje za wielce mi trudną umiejętność kupowania obligacji skarbu państwa. Ciekawe co to za ludzie tam pracują.
Jakby rozwiązać OFE, to trzeba by przypilnować gdzie taki nierób będzie chciał pracować.
 Ja w życiu nie zatrudnił bym kogoś, kto potrafi jedynie liczyć swoje zyski oraz bajerować ludzi aby przeszli do niego itp.
Tacy są polscy rządcy - garniak, perfumy, przystojność, kreska (ułożona platynową kartą kredytową) i bajer w gestach i słowie.
-Zamiast do OFE i ZUS pieniądze mają W CORAZ WIĘKSZYM STOPNIU PRZECHODZIĆ do indywidualnych kont emerytalnych inwestowanych i zarządzanych przez ZUS, niezależnych od budżetu.
Proces musi być stopniowy, aby kolejne budżety było stać na zapełnianie dziury wynikającej z braku składek.
Musi wreszcie nastąpić przemiana, w której budżet uniezależni się od składek ZUS pracowników i rządnych jedynie zysku firm hiper-kapitalizmu stosowanego.
-Dzięki umieszczaniu kasy w bankach, ich zdolność kredytowa wzrośnie i nie będzie nam groził żaden kryzys a nasz rating poszybuje do AAA!!!  Ilość inwestycji też wzrośnie!


Zmarnowane pieniądze polskich podatników.
Tak, priorytetem powinna być kolej ale ta wysokich prędkości.
 Tylko koleje wysokich prędkości są opłacalne.  

Dzięki wydajności, kosztom budowy mniejszym niż tysiące opóźnionych remontów PKP coś tam (ile tych spółek jest - chyba jakieś 140?) a przede wszystkim dzięki możliwości zbudowania czegoś zgodnie z nowoczesnymi technologiami - wytrzymałe szyny i trakcje, mniejsze zużycie energii, mniejsze zanieczyszczenia środowiska, wygodniejsze pociągi, brak opóźnień, dzięki bezkolizyjnym torowiskom, nieporównywalnie większe bezpieczeństwo dzięki systemom precyzyjnej lokalizacji składów i fizycznego braku możliwości do zderzenia z jakimkolwiek obiektem. PKP jest świetnym przykładem na to, jak to nie sprawdza się system kapitalistyczny w przypadku naszego kraju.
Podział Polskich Kolei Państwowych spowodował tragiczne rozmycie odpowiedzialności, oraz brak konkurencyjności, która miała pomóc nie tylko rozwojowi ale i poprawie standardów przewozów pasażerów.
 Zamiast nowoczesnych, nowych i czystych pociągów, mamy zardzewiałe trumny na kółkach, spóźniające się często rzędu godzin.
Prywatne zarządzanie jest więc gorsze od państwowego.

I co panie Balcerowicz, warto było szaleć z tą prywatyzacją wszystkiego.


Podobna sytuacja finansowa jest odnośnie energetyki, od której nie zależą już jakieś zachcianki obywateli w postaci bycia gdzieś na czas, czystych toalet, niewsiadania przez okna czy dojechania żywymi na miejsce.
 Jak energetyka padnie, a padnie, to cała polska gospodarka będzie zagrożona.
Elektrownie nie są rozbudowywane wystarczająco przez prywaciarzy - liczy się zysk - ekologia i przyszłość niech się wali. Oni mają gdzieś kraj i gospodarkę.
Nie ma odszkodowań za braki w zasilaniu. Zagraniczne firmy chcą tylko wycyckać naszą energetykę a jak wszystko padnie to zwieją ogłaszając upadłość itp. Jeżeli pod koniec tego roku w peryhelium i w czasie liniowego ustawienia wielu planet za Ziemią, nastąpi jakaś potężna eksplozja na Słońcu i to w słoneczny mroźny dzień, czego prawdopodobieństwo jest ogromne z powodu maksimum słonecznego, jakie wtedy akurat przypada, to rzeczywiście nasza energetyka będzie miała małą awarię.
Koleje również staną. Choinki przestaną się świecić.
Maszyny w fabrykach też się zatrzymają. Brakuje tylko opadów zrywających dodatkowo magistrale energetyczne i jesteśmy głęboko w 4 literach. To będzie taka nasza apokalipsa energetyczna ~21.12.2012. Nikt za to nie odpowie przed poszkodowanymi.
Co do energetyki, to trzeba na prawdę coś z tym zrobić, właśnie zapotrzebowanie na energię elektryczną na statystycznego Polaka przekroczyło to maksymalne z czasów PRL, kiedy huty i inny ciężki przemysł wciąż istniały.
Teraz to my zżeramy więcej niż przemysł, który swoją drogą mocno kuleje.
Stare elektrownie i linie robią swoje. 
Ludzie dalej używają zwykłych żarówek, które zamiast oświetlać mieszkanie, ogrzewają je jak grzałki elektryczne. Nawet centralne jest nieporównywalnie tańsze.
Co do kopalin, to nie chcemy taniego gazu z Rosji. No to dobra wydobywajmy ten drogi łupkowy i dajmy sobie zniszczyć podziemne struktury ekologiczne.
Wsie i miasta skończą tak jak miejscowość Wapno. To co wymaga mechanicznych zaawansowanych a przede wszystkim poza unijnych technologii z bogatych krajów hiper-kapitalistycznych zawsze jest drogie. Dla państwa powinny liczyć się tylko finanse.
Jeżeli nie chcemy aby Ruscy na nas zarabiali, to musimy stosować jakieś ekologiczne technologie, najlepiej własne.
Przydało by się jakieś centrum odpowiadające za modernizację energetyki.
Energi słoneczna - nie wykorzystana a baterie słoneczne idą w dół. Spiralne poziome wiatraki mogą być bezpieczne dla zwierząt, nie hałasować i nie szpecić okolicy a dzięki wiatrowi, którego z powodu globalnego ocieplenia jest u nas dostatek, sprawdzą się pospołu z ogniwami słonecznymi.
Nie inwestuje się w świetlówki, czy oświetlenie LED, które jest pod każdym względem lepsze od tradycyjnego.
Energia wodna jest słabo zagospodarowana a brak porządnych zbiorników retencyjnych powoduje częstsze występowanie powodzi.
Swoja drogą powódź w czasie Euro - to dopiero będzie hańba.
Wrocław może podziękować miłości V-c premiera i prezydenta miasta a Kraków wojewody i prezydenta miasta. Odra 2200 powinien nazywać się najnowszy plan zabezpieczeń przed powodzią.

Jak załatać budżet? Zminimalizować wydatki na armię. Niech zostaną tylko pensje i rachunki, oraz utrzymanie sprzętu.
Po kiego grzyba być w NATO sterowanym przez USA i działającemu tylko w interesie tego mocarstwa? Kto nas zaatakuje? Kupmy sobie kilka atomówek i olejmy armię. Wystarczy odpowiedni element przetargowy, za który się płaci nieporównanie mniej niż za utrzymanie machiny wydającej kupę kasy na samo zaopatrzenie misji. Wiele miliardów czeka. Polska nauka czeka na fundusze.
Wolałbym pracować dla państwa za mniejsze pieniądze, niż dla zagranicznych korporacji, za kupę kasy,.
Wrócić chciałbym też do tematu umów pracodawca-pracownik, regulaminów i lojalek a także tajności zarobków...
Jak przyciśnie się rząd, którego POparcie spada, to może ruszą cztery litery.
Z jednej strony mamy umowy śmieciowe, z drugiej strony rządców (manager dla mnie brzmi jak przekleństwo) podpisujących lukratywne umowy, dające profity nawet jak wszystko psują.
Czy pan od stadionu narodowego miał doświadczenie w zarządzaniem budowami obiektów sportowych, w szczególności stadionów? Jak najlepsi, to najlepsi.
Najgorszy zarządca budowy stadionu piłkarskiego jest lepszy od najlepszego zarządcy budowy dowolnego innego obiektu sportowego.
Najgorszy zarządca innego niż stadion olimpijski obiektu sportowego jest lepszy niż najlepszy zarządca budowy niesportowego obiektu. Najgorszy zarządca budowy czegokolwiek jest lepszy niż najlepszy zarządca na ten przykład firmy inwestycyjnej, czy zakładu produkcyjnego.
I najważniejsza hiper-kapitalistyczna prawda, rządząca rynkiem pracy.
Najgorszy zarządca firmy prywatnej jest lepszy niż najlepszy państwowej, z czego DOSKONALE zdają sobie sprawę prywatni pracodawcy i co widać wyraźnie po ofertach na rynku pracy.
Widać oni też nie ufają państwu a od polityki to chcą być daleko.
 Co jak co ale instynkt przetrwania mają pobudzony do granic możliwości.

Istnieją różne typy pijawek i krętaczy, którzy umowami z Polakami napełniają sobie portfele. Część kasy idzie do ich kieszeni, część do szefostwa a największa część do firm windykacyjnych i zagranicznych instytucji finansowych. Tak przedstawia się największa dziura przez którą wypływają pieniądze z Polskich kieszeni do zagranicznych.
Podatek Belki jet kiepskim pomysłem, bo można go ominąć a poza tym uniemożliwia nam skuteczne oszczędzanie i powiększenie funduszy rezerwowych banków, zapobiegając powstaniu naszego kryzysu z powodu przeinwestowania.
Ciekawe, czy gdyby zamienić podatek Belki na podatek od transferów jaki kiedyś opisywałem 5%mpg/10%ue/20%rśw, to czy wtedy tyle kasy by uciekało?
 Złodzieje mają kredyty w bankach szwajcarskich i olaboga gdy waluta rośnie!
 Podziękujcie spekulantom - swoim kolegom z branży.
 Zasada jest jedna: im bardziej zwarta i większa wspólnota gospodarcza i finansowa, tym bardziej jest ona odporna na manipulacje
. Podobnie jest z ludźmi. Im lepiej wykształceni z wiedzy ogólnej, obyci w świecie i o rozwiniętych poglądach filozoficznych, tym trudniej ich nabrać. Są w Polsce ludzie, którym zależy na tym, abyśmy dalej pozostawali ciemnogrodem i zaściankiem. Niestety mam dla was smutną wiadomość. Wymiana pokoleń jest nieunikniona.
Podobne spojrzenie na kraj jak ja ma kilka razy większa część młodych niż przeciwne! Statystyki tego dowodzą i tyle.
Za 30 lat, kiedy spryciarze, którzy kręcili lody na zmianie systemu będą dogorywać, ludzie tacy jak ja będą zdecydowaną większością społeczeństwa, która już nie da się nabrać hiper-kapitalitycznej ba*******czyźnie.

Inflacja świadczy tylko o pazerności. Im wyższa, tym gorzej. Na inflacji zyskują pijawki-pośrednicy i producenci komponentów i energii.
Średnio zyskują bezpośredni sprzedawcy. Nic nie zyskują pracownicy sektora prywatnego. Częściowo tracą nisko wykwalifikowani pracownicy sektora prywatnego.
 To czy tracą, czy zyskują pracownicy państwowi zależy od rządów.
 PO i inni kapitaliści robią wszystko, aby budżetówka traciła na inflacji, poprzez zatrzymywanie się w wyścigu (zamrożenie rent i emerytur oraz pensji większości pracowników budżetówki).
 Najwięcej tracą emeryci z drugiego filaru, który nie rewaloryzuje kasy i powoduje wyzysk opóźniony poprzez WZGLĘDNĄ marność przyszłych emerytur w stosunku do cen.
Niedoinwestowanie i pijawkowatość potęgują efekt.
Ciekawi mnie jedno, ile wyniesie np. w 2050 roku wartość średniej emerytury z części ZUSowkiej a ile z OFE!!!
 Jeszcze bardziej mnie ciekawi maksymalna emerytura. Żaden złodziej mi nie wmówi, że III filar i w ogóle!
Jeżeli maksymalna emerytura będzie do niczego, to Polskę czeka marna przyszłość.
 Inflacja ma szczególny wpływ na marnotrawienie się środków na naszych kontach emerytalnych. Środki, które pojawiły się wcześnie a kapitalizacja ich odsetek powinna być największa, najwięcej tracą na wartości!!!
Co nam dają podwyżki pensji, jak nie dotyczą środków wpłaconych wcześnie!!!
To jest właśnie prawdziwy wyzysk.
Totalna niestabilność wywołana przez spekulantów i rządnych zysku pośredników.
 Zaniżone podatki dodatkowo pomagają w destabilizacji rynków i gospodarki.
Zysk inwestora, który za zarobione pieniądze od razu inwestuje w dobra trwałe, na które dzięki swojemu bogactwu od razu go stać, przekłada się na rzeczywisty przyrost prawdziwych dóbr, których wartość trudno zanegować.
Tak swoją drogą to surowce i przestrzeń jest na Ziemi OGRANICZONA, podobnie z ilością dóbr i kultury i dzieł sztuki.
Kowalski może tylko patrzeć, jedząc tanie żarcie, jak za jego plecami pracodawca stawia sobie pałac ze złota.
Przejadamy nasze zarobki, dając bogacić się spryciarzom.
To jest żenujące.
Inflacja pomaga bogatszym zdobywać przewagę. Każdy wymiguje się rosnącymi cenami materiałów, paliwa, czy energii.
Czym jednak ma się wymigać producent tego paliwa?
Tylko chciwością i pozostałą inflacją, której spiralę nakręcają NIEFORMALNYMI ZMOWAMI CENOWYMI hiper-kapitalistyczni spekulanci na rynkach oraz cinkciarze i pijawki w przypadku produkcji, pośrednictwa i sprzedaży. Jaja podrożały? Gdy zwrócą się koszty budowy kurników, to czy znów potanieją??? Nic nie potanieje!!!
 NA tym właśnie polega inflacja wynikająca z pazerności. Nic nie potanieje, ponieważ managerowi krzywa musi iść wyraźnie w górę, bo straci dobrze płatną posadkę.

"Udana" inwestycja, wyprana szynka, społeczeństwo śpi, strajki zbyt polityczne
Państwo polskie traci masę pieniędzy poprzez kasę uciekającą innymi stronami.
Ustawione przetargi powodują, że zamiast kupić samolot, wynajmuje się go, co powoduje, że już np. po 5 latach koszty osiągają cenę samolotu na własność!!
I to jakiegoś kiepskiego Embraera o kiepskich osiągach!!!
Zamiast kupić samoloty od Francji, która jest w Unii, to kupuje się od jakiś Brazylijczyków, których wyzyskuje USA. Sami kapitaliści też oszukują państwo, o czym już pisałem. O oszukiwaniu klienta to my już sami wiemy.
Dlaczego ludzie linczują jakiegoś cepa za zabicie dziecka a nie linczują oszusta za regularne trucie, poprzez trujące składniki żywności typu zanieczyszczona sól drogowa?
Sami zezwalamy na skracanie naszego życia, zaniżanie wartości odżywczej naszego jedzenia, co powoduje konieczność wydania większej ilości pieniędzy na żywność. Sami pozwalamy na zmowy cenowe, które boostują inflację. Dzięki ACTA ludzie byli w stanie po strajkować obywatelsko. Tak trzymać.
Jeżeli Polacy będą strajkować na własną rękę i zrzeszać się, to nikt nie będzie mógł się wymigać politycznością.
 Podobny problem jest z dominacją zagranicznych inwestycji typu hipermarkety, czy producenci żywności.
Konsumenci i rolnicy nie robią zbyt wiele aby walczyć o swoje.
Rolnicy mało dostają a konsumenci dają zarabiać zagraniczniakom i wyzyskiwaczom, powodując upadek małych polskich firm i wzrost bezrobocia. Państwo pozwala okradać NFZ przez najwyższe na świecie ceny leków.
Zamiast produkować leki dla szpitali wierzy się w kapitalizm i brak zmów cenowych.
Państwo daje się siorbać na maksa. Nasze zdrowie na tym traci. Znowu. Podział na cwaniaków i frajerów jest najostrzejszym podziałem występującym w Polsce, ale jakoś nikt o nim nie mówi. Za dużo polityki, newsów, jazdy po uczuciach a za mało liczb, ekonomii i uczciwości a przede wszystkim dobrych chęci. A propos polityki, to Tusk szykuje się by znaleźć sobie bezpieczną posadkę, jak stało się z Bal********em czy panem "yes yes yes". Banki i inne miejsca czekają na bezwzględnych liberałow gospodarczych. Gdyby tylko nie było inflacji, to Polska rzeczywiście była by bogatym krajem.

RAK jest chorobą, w której komórki ulegają mutacji i pochłaniają więcej substancji odżywczych niż potrzebują. Dzielą się także w zbyt dużym tempie, co potęguje ich efekt. Rak u ludzi NIEŚWIADOMYCH z kilkukrotnie większą skutecznością. Jeżeli są już przerzuty, to organizm nie jest w stanie się bronić. W czasie terapii niszczenia raka organizm ulega podobnym zniszczeniom jak tkanka nowotworowa. Dzięki INFORMACJI o miejscach zmutowanych i skuteczniejszej możliwości dyskryminacji pomiędzy obszarami zdrowymi a chorymi, można organizm skuteczniej leczyć.
 Jedynym sposobem na uleczenie raka jest niszczenie obszarów zdegenerowanych.
Przyczyny raka są 3: przypadek, czynniki rakotwórcze jak zanieczyszczenia powietrza i przekazanie komórek rakowych poprzez krew matki. W przypadku terapii przetrwają najsilniejsi, mogący znieść osłabienie organizmu poprzez chemię i naświetlania. Liczy się też morale.
Trzeba chcieć wyzdrowieć. Ważne jest, że rakiem nie można się zarazić.
Dwa niezależne organizmy o różnorodnym DNA nie są w stanie przenosić pomiędzy sobą mutacji. Gdy jednak następuje migracja komórek pomiędzy organizmami, zakażenie jest możliwe.
Polska znajduje się w stanie agonalnym.
Przerzuty rozpoczęły się w 1990. Tkanka, czyli ponad 30% obywateli jest chorych na raka wiary w "polsky kapytalyzm". Mózg, czyli władza niestety w ponad 50%. Media, czyli zmysły w 67%.

Podsumowując, jesteśmy kolonią dla spryciarzy. Większość obywateli jest wyrobnikami, żeby nie powiedzieć niewolnikami. Niedługo wprowadzą INDECT i dopiero będziemy mieli inwigilację. Czy o taką Polskę walczyliście (byłem za młody)???

Większość nie walczyła.
Ale ktoś o TAKĄ Polskę walczył, teraz ten ktoś rządzi i jeszcze indoktrynuje społeczeństwo propagandą reformy emerytalnej.

Mam teraz pytanie do wszystkich polityków. Takie też pytanie trzeba zadawać gdzie się tylko da.

Jakie przestępstwa są często popełniane przez Polaków, które aplikacje systemu INDECT mogły by skuteczniej wykrywać niż metody tradycyjne. Proszę podać konkretne przykłady, jakie by pan / pani poparł. No proszę podać przykłady, bo wtedy będzie można rozpisać się na temat efektów. Jeżeli będziesz kiedykolwiek pracował w służbach inwigilacji, to jesteś podczłowiekiem, śmieciem i zerem nie ważne czy się nawet jeszcze nie urodziłeś.

Lepiej abyś się nie urodził. Ja wolę zdychać z głodu niż pracować dla faszystowskich instytucji. Ostatnio w TVN odważyli się puścić film V jak Vendetta. Niestety ocenzurowaną wersję. To jest przykład zakłamania, jakie mamy w mediach. Informacja jest najważniejsza. Wiedza czyni ludzi potężnymi. Ci co chcą finansowo dominować nad większością, zrobią wszystko aby wiedza i oświecenie nie zawładnęły umysłami pozostałego ciemnogrodu. Moja w tym głowa i wielu podobnych ludzi, aby informacja rozprzestrzeniała się. Wiele rzeczy trzeba ludziom na okrągło przypominać, aby nie dali się wciągnąć w system. Najważniejsze jest, aby wybrać dobrze.

Nasi demokratyczni przedstawiciele muszą być wybrani Świadomie. Muszą mieć kompetencje odnośnie wiedzy finansowej, wiedzę ogólną o światowych trendach zmian i nie mogą być niczyimi marionetkami. Polacy pracują tak dużo, że zajmujemy 2 miejsce na świecie a nasze finanse są tak żenujące. Ktoś inny musi kręcić lody na naszym bezcennym czasie. Czy dasz im dalej cię okradać??? Dasz im dalej być szpiegowanym??? Dasz im dalej być oszukiwanym??? (Tak w ogóle, to jeżeli INDECT  namierzy ten tekst to mam im coś do zakomunikowania - **** wam w ****.) .nfo dla pracodawców nie zatrudniajcie ludzi po AGH z INDECTem w CV, chyba że chcecie, aby własny pracownik cię szpiegował.
Wasz wybór.

Dziękuję za uwagę.